DEPOPULACJA cz.3 PODSUMOWANIE

depopulacja.jpg
fot.123rf.com

Są naciski w systemie, aby pójść w tę stronę. Na pewno możemy coś zmienić, prawda? Możemy zmienić te liczby. (…) Naprawdę, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby zmienić te liczby, ponieważ już dzisiaj przekraczamy możliwości nośne planety. (…) Powinniśmy zrobić wszystko, co tylko jest możliwe. (…) Powinniśmy wyludnić ziemię, depopulacja to rozwiązanie konieczne, aby pomóc naszej planecie‘’

Christina Figures. Sekretarz wykonawczy Ramowej Konwencji ONZ.

Depopulacja to nie jest wymysł czy teoria spiskowa, to się dzieje naprawdę tu i teraz, depopulacja to światowa Agenda, którą realizują poszczególne kraje oraz organizacje w tym oczywiście ONZ. Przyjrzyjmy się słowom wypowiedzianym przez Christinę Figures sekretarza wykonawczego ramowej konwencji ONZ. Owa pani bardzo ładnie ujmuje pewne kwestie, nie jako ukrywając przed nami prawdę.

‘’ Są naciski w systemie, aby pójść w tę stronę…’’ Jakie naciski i w jakim systemie? Dlaczego ta Pani nie może powiedzieć wprost, o co chodzi, tylko używa pokrętnych sformułowań?

Dlaczego?

Oczywiście, dlatego że nie może inaczej, jej mocodawcy nie pozwolą na to, ponieważ dziś można działać tylko z ukrycia, można przeprowadzać pewne rozwiązania tylko pod płaszczykiem szczytnych idei.

Lepiej by ludzie nie wiedzieli, co się tak naprawdę dzieje, bo wówczas mogliby się zbuntować, a oni tego przecież nie chcą. My jednak wyjaśnijmy sobie, czym są owe naciski i o jaką stronę chodzi.

Naciski te to lobby najbogatszych i najbardziej wpływowych rodzin tej planety. Ci ludzie dyktują warunki i rozwiązania, jakimi ma kierować się współczesna polityka. Co do owej strony, w którą można pójść, to oczywiście chodzi o depopulację, czyli definitywne zmniejszenie liczby ludzi na naszej planecie.

 

depopulacja.jpg
fot.123rf.com

 

Dziś na świecie w wielu miejscach buduje się specjalne schrony mogące dać czas na przetrwanie czegoś, co być może zbliża się do naszej planety, lub zostanie wywołane sztuczne.

Jednym z takich miejsc jest strefa 51, to miejsce realne do tego niezwykle dobrze strzeżone przez armię USA. Elity będą chciały przetrwać nadchodzącą apokalipsę, którą prawdopodobnie same wywołają.

Kiedy?

Nie wiem, czy stanie się to za miesiąc, za rok czy kilka lat. Wiem jedno, coś się dzieje, a takie rzeczy nie są organizowane bez powodu. O coś chodzi, z czasem dowiemy się, o co, wtedy jednak będzie już za późno na działanie.

To tak jak z falą tsunami, początkowo nie widzimy, że nadchodzi, później słyszymy dziwne odgłosy, a nawet drgania ziemi, zwierzęta uciekają, ratują swoje życie, ale my nadal jej nie widzimy, możemy tylko przeczuwać, że coś się dzieje niedobrego.

 

depopulacja.jpg
fot.123rf.com

 

I w tym momencie mamy czas na podjęcie decyzji albo uciekamy i ratujemy się, albo ignorujemy i bagatelizujemy wszystkie znaki, zapowiadające jakieś wydarzenie, w tym przypadku falę tsunami.

Jeżeli zbagatelizujemy, to wówczas wydajemy na siebie zapewne wyrok śmierci, ponieważ gdy już zobaczymy falę i uwierzymy, wówczas będzie za późno na ucieczkę, pozostanie tylko się przeżegnać i pozostawić obecne życie za sobą.

Na razie tyle informacji w kwestii depopulacji, zapewne w przyszłości jeszcze powrócimy do tego tematu, ponieważ jest on jak najbardziej aktualny i rozgrywa się na naszych oczach.

Kolejne etapy tego planu są realizowane, nikt nie patrzy na skutki, liczy się tylko i wyłącznie osiągnięcie celu, jaki jest zmniejszenie liczby ludzi.

David Icke Iluzja percepcji kupisz tutaj

ILUZJA PERCEPCJI. CZĘŚĆ 2. DEMASKOWANIE BZDUR kupisz tutaj

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Komentarze