ZAMACHY NA WTC cz.1 WIELKA EKSPLOZJA

ZAMACH NA WTC 11/09
Prawo autorskie: reifze / 123RF Zdjęcie Seryjne

 

Manipulacja jest największym psychologicznym orężem i służy jako grunt, na którym mogą rodzić się i wzrastać różnego rodzaju kłamstwa i mity. Tym wstępem nawiązujemy do poprzedniego artykułu, w którym podjęliśmy problem zawłaszczania prawdy przez niektóre kręgi światowych elit. Nawiązujemy do niego, ponieważ dziś, rozpoczynamy serię artykułów poświęconych zamachom z jedenastego września 2001 roku. Zamachom, które z czasem budzą coraz większe kontrowersje dzieląc tym samym społeczeństwo na dwie przeciwstawne grupy. Ten proces może trwać nadal dzięki manipulacji, która dosłownie rozrywa prawdę na drobne kawałki, dzięki czemu można wcisnąć oszustwo gdzie to tylko możliwe, każdy wyłom i nieścisłość wypełnić tym, co globaliści nazywają prawdą.

Wiara w to, że zamachy z 2001 roku na WTC były tylko i wyłącznie spowodowane działaniem grupy terrorystów z Afganistanu, jest ideą polegającą na mylnej wierze szerokiej rzeszy ludzi.

To jednak nie wszystko, głębsze znaczenie zamachów z 11 września to zorganizowanie i zmobilizowanie społeczeństwa przeciw konkretnemu zagrożeniu, a nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg.

Tutaj nie chodzi o relacjonowanie historii zgodnie z prawdą, lecz zgodnie z interesami światowych elit.

Po upływie kilku tygodni od zamachów, z cienia zaczęły płynąc informacje mówiące o tym, że to rząd USA stał za zorganizowaniem tego aktu terroru.

W skład grupy mieli wchodzi politycy, CIA, FBI, NSA, Pentagon i oczywiście Bin Laden, który według wielu był tylko kozłem ofiarnym, którego nigdy nie udało się złapać, a rzekome pojmanie i zabicie przywódcy Al- Kaidy nigdy nie zostało w jakiś realny i wiarygodny sposób udowodnione.

Po za tym, czy człowiek przebywający gdzieś w jaskiniach Tora Bora, byłby w stanie zaatakować serce Stanów jednoczonych, serce najbardziej potężnego kraju naszego globu?

Pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi, niech każdy z nas sam sobie na nie odpowie

Przy okazji na myśl ciśnie się kolejne pytanie.

Dlaczego po szczątkach samolotu, który uderzył w Pentagon nie pozostało nic?

No tak wedle relacji, w wyniku wysokiej temperatury samolot się rozpuścił, a może nawet wyparował.

Dobrze, chociaż, że dokumenty nie uległy magicznemu zniknięciu.

Dla lepszego zrozumienia problemu poniżej zamieszczamy zdjęcia z katastrofy Smoleńskiej oraz zdjęcia Pentagonu po ataku terrorystycznym.

SMOLEŃSK

po trzecim akapicie1

PENTAGON

pentagon

 

‘‘…jakby spece od kontrolowanych wyburzeń, jak gdyby wysadzano stary budynek…’’

‘‘…to wygląda jak jeden z tych starych budynków celowo wysadzanych dynamitem…’

‘‘Każdy, kto kiedykolwiek oglądał burzenie budynków wie, że trzeba zacząć od fundamentów by go zwalić.’’

Fragmenty relacji z TV abc7

 

‘‘Sposób, w jaki one się zawaliły musiał być zaplanowany. To nie mógł być wypadek. Pierwsza wieża zawaliła się, a następna zawaliła się dokładnie w ten sam sposób.’’

‘‘Wszyscy widzieliśmy w TV jak budynek zostaje zburzony przez odpowiednie umieszczenie ładunków wybuchowych.’’

Fragment relacji CNN

 

‘‘…Słyszałam drugą eksplozję… To była potężna eksplozja…’’

Dziennikarka MSNNBC

 

‘‘…To była druga eksplozja a potem wszystko się zawaliło…’’

Strażak dla kanału 11

zamach na wtc 11/09
Prawo autorskie: penler / 123RF Zdjęcie Seryjne

Pozostałe relacje świadków, strażaków, policjantów a także części osób, którym udało się ujść z życiem.

 

‘‘…Wielka eksplozja, to brzmiało jak wystrzał z karabinu…A potem jeszcze trzy kolejne eksplozje…’’

‘‘…Górna część budynku normalnie wybuchła w wyniku jakiejś potężnej eksplozji…’’

‘‘…Jak zeszliśmy na dół, nastąpiła eksplozja…’’

‘‘…Wielka eksplozja, którą wszyscy słyszeliśmy i czuliśmy…’’

‘‘…My po prostu byliśmy świadkami kontrolowanej eksplozji…’’

‘‘…Ochrona uważa, że w budynku zostały podłożone bomby…’’

W BUDYNKU ZOSTAŁY PODŁOŻONE BOMBY.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Komentarze