SZYFRY KAPLICY W ROSSLYN, CZYLI ŚWIĄTYNIA TAJEMNICZYCH KODÓW

kaplica-ROSSLYN.jpg
Kaplica w ROSSLYN fot.123rf.com

Szyfry kaplicy w Rosslyn to zbór informacji, które zawarte zostały na ścianach i w dziełach tego niezwykłego budynku. Wiele z nich pozostaje po dziś dzień nieodgadnioną tajemnicą. Wszelkie znajdujące się tutaj dekoracje oraz płaskorzeźby nie miały jedynie celu zdobniczego, one przedstawiały głębszy sens i niosły przesłanie, jednak nie wszystkie informacje udało się odczytać. Kaplica w Rosslyn powstała w XV wieku i od tego czasu niezmiennie zachwyca swoją gotycką architekturą. Jest to rodzaj budownictwa dobrze znany z niezwykle bogatego zdobnictwa, co sprawia, że jest szczególnie lubiany zarówno przez pasjonatów architektury, jak i osoby, które nie mają na ten temat zbyt rozległej wiedzy.

Ściany pełne treści

Z uwagi na fakt tak bogatego przekazu, jaki został zawarty na ścianach tego budynku, kaplica z Rosslyn jest często określana mianem „świątyni kodów” lub „Biblii wykutej w kamieniu”.

Prace nad nią wymagały ogromnego zaangażowania i nakładów pracy, sprowadzono m.in. rzesze robotników oraz rzemieślników, czego konsekwencją było założenie wsi Rosslyn.

Pechowo już po upływie około 100 lat budynek został w pewnym stopniu zniszczony przez reformatorów i jego niszczenie trwało aż do XVIII wieku.

Niekiedy w międzyczasie wykorzystywano ją w zupełnie nieadekwatnych celach, np. jako stajnię dla koni.

Wyjątkowa lokalizacja

Miejsce, na którym powstała kaplica Rosslyn dobrze znano już od 1303 roku, czyli od momentu, gdy szkoccy rycerze trzykrotnie w czasie jednej doby pokonali w tym miejscu znacznie przewyższające ich siły wojsk angielskich.

Miejscowi doszli wiec do wniosku, że miejsce to jest opatrzone specjalnymi względami sił wyższych i konieczne jest wykorzystanie tego faktu.

 

kaplica-ROSSLYN.jpg
Demon na kaplicy Rosslyn w Szkocji fot.123rf.com

 

Kaplica została stworzona dla księcia Orkney, sir Williama St Claira, który po śmierci został tu pochowany.

Proste dzieje, mnóstwo sekretów

Historia tego obiektu architektonicznego nie jest nadmiernie skomplikowana, jednak zdążyła „obrosnąć” wieloma tajemnicami.

Wiele z nich ma niezwykle mroczny charakter i silny związek ze śmiercią osób, które posiadały powiązania z budynkiem i zmarły.

Pojawia się wiec myśl, że po wejściu do wnętrza każdy turysta będzie odczuwać silny niepokój oraz ciężką i przytłaczającą atmosferę, jaka zwykła panować w nawiedzonych domach.

 

kaplica-ROSSLYN.jpg
Kaplica w ROSSLYN fot.123rf.com

 

Tu jest jednak zupełnie inaczej. Osoby odwiedzające to miejsce mówią o swoich odczuciach bardzo pozytywnie, miejsce to zdaje im się bardziej romantyczne niż mroczne.

Strach szybko się rozprasza dzięki podziwianiu cudnego blasku świec, które palą się w kaplicy oraz niezwykłości pięknych wnętrz.

Najpopularniejsza legenda/h2>

Za jedną z najbardziej znanych legend odnośnie do kaplicy w Rosslyn uznaje się historię opowiadającą o Filarze Ucznia, która w najmniejszym stopniu nie należy do zakończonych szczęśliwie.

Pewien mistrz kamieniarski otrzymał zamówienie wykonania kolumny do budynku.

Znano go wówczas z drobiazgowości i detali, jakie pokrywały jego prace.

Postanowił udać się do Rzymu, który w tamtych czasach był niekwestionowaną stolicą sztuki i podglądał najnowsze trendy.

Jego celem było stworzenie dzieła, które sprawiłoby, że jego nazwisko stałoby się słynne i zostało zapamiętane na zawsze w całej Europie.

Przed wyjazdem zalecił swojemu uczniowi rozpoczęcie pracy nad kolumną.

Nie spodziewał się, że po powrocie zastanie go z gotową kolumną.

 

kaplica-ROSSLYN.jpg
Kaplica w ROSSLYN fot.123rf.com

 

Dodatkowo filar autorstwa ucznia przebijał wszelkie plany, jakie miał nauczyciel odnośnie do tego dzieła.

Wydarzenie przedstawione w legendzie ma ponoć stanowić nawiązanie Hirama Abiffa.

W jego przypadku jednak doszło do śmierci na skutek uderzenia przez mistrza młotkiem w głowę, z uwagi na fakt, iż nie chciał mu podać imienia Boga, które zdaniem masońskich środowisk miał znać.

W nieco późniejszym czasie na ścianie kaplicy wykuta została scena upamiętniająca moment, gdy mistrz wrócił z podróży i ujrzał ucznia z gotową kolumną.

Uznaje się, że powtarzalność historii ma pewien związek z motywem Green Man’a, który pojawia się w licznych miejscach w kaplicy.

Nazwa ta odnosi się do ludzkich twarzy, które obrośnięte są przez liście lub wydobywają się one z ich wnętrza.

Powszechnie uznaje się, że są one symbolem zmartwychwstania i wywodzą się jeszcze z czasów przed chrześcijaństwem.

W kaplicy miały się pojawić jednak dopiero po przyjęciu religii.

 

kaplica-ROSSLYN.jpg
Witraż w kaplicy Rosslyn

 

Prezentowane postaci w rodzaju Green Man miały i z pewnością powinny wzbudzać radość, gdyż są elementem ukazującym drugą szansę, drugie życie.

Dokładna ich obserwacja sprawia jednak, że można dostrzec w nich coś niezwykle upiornego.

Dlaczego?

Gdyż elementy roślinne stwarzają wrażenie pochłaniania ludzkiej postaci i sprawowania nad nią pełnej kontroli.

Następne niejasności

Kolejnym nie do końca zrozumiałym szyfrem jest postać anioła.

W kaplicy znajduje się oczywiście mnóstwo zbliżonych wyglądem figur, jednak ta, którą autor wyposażył w instrument, jest szczególnie przyciągająca i ciekawa dla wnikliwych obserwatorów.

Posiadane przez nią atrybuty to elementy charakterystyczne dla szkockich muzyków, którzy w czasach, gdy kaplica w Rosslyn trwała w swoich latach świetności, uprzyjemniali dworskie życie swoją muzyką.

Byli szczególnie istotni, wręcz chronieni przez wysoko postawione osoby, których nie obchodziły żadne elementy ich życia, mieli jedynie grać.

Niestety z czasem zaczęli być coraz bardziej frywolni i na coraz więcej sobie pozwalać.

Jedną z najgłośniejszych spraw z ich udziałem było morderstwo pod koniec 1503 roku.

Jednak w przypadku większości spraw nie udało się udowodnić im winy, a już na pewno powiązać z nią dowodami.

 

kaplica-ROSSLYN.jpg
Kaplica w ROSSLYN fot.123rf.com

 

Można więc podejrzewać, że jest to ukryte, zakamuflowane nawiązanie do symbolu diabła, którego również spotykamy w budynku.

Występują tu postaci, które mogą powodować skrajnie dziwne i nieokreślone uczucia.

Jedną z nich jest „rogaty Mojżesz”.

Pierwowzór przekazał ludzkości tablice zawierające dziesięć boskich przykazań, które miały być przestrzegane w celu osiągnięcia zbawienia.

Niejasne w tym kontekście jest umieszczenie w kaplicy postaci, której przekaz jest skrajnie odwrotny.

Sztuka jest elementem naszej codzienności i kultury, który często ukazuje zdecydowanie więcej niż widać na pierwszy rzut oka.

Powszechne było ukrywanie w dziełach informacji, które nie podobały się lub były nie na rękę dla władz duchowych i świeckich.

Dzieła artystów mogły przekłamywać rzeczywistość lub ukazywać ludziom prawdę, która często z najróżniejszych powodów była przed nimi zatajana.

Ukryte znaczenie dostrzegane jest nawet w Biblii, zarówno jako całości, jak i w pojedynczych fragmentach.

Przykładem może być zjedzenie w raju przez Adama i Ewę zakazanego owocu.

Kościół odczytuje ten akt w postaci pierwszego grzechu, natomiast wiele osób widzi w nim metaforę wiedzy i poznania.

Podobna sytuacja zdaje się mieć miejsce w kontekście kaplicy Rosslyn, która może skrywać wiedzę, która była przez wieki utajona.

Znamy powiązania tego miejsca ze środowiskiem templariuszy oraz w późniejszym okresie Masonów.

Zarówno jeden, jak i drugi przypadek to społeczeństwa niezwykle tajemnicze.

Niektórzy badacze wygłaszają teorię, że właśnie z nimi wiążą się sekrety, które w pewnym momencie mają zostać odkryte, odczytane.

Jednak na rozwiązanie, złożonych będzie wiele kluczy i właśnie kaplica w Rosslyn może stanowić jeden z nich.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

 

 

Komentarze