SAMOCHÓD AUTONOMICZNY – NIEBEZPIECZNA TECHNOLOGIA?

Wnętrze-samochodu-autonomicznego.jpg
Wnętrze samochodu autonomicznego fot.123rf.com


Czy jest możliwe, że auto zawiezie Cię samodzielnie do celu – zupełnie bez udziału kierowcy? Że zatrzyma się na światłach, ominie rowerzystę, uniknie zderzenia przy nagłym hamowaniu? Jak najbardziej! Samochód autonomiczny już od kilku lat nie jest jedynie odważnym projektem, marzeniem science-fiction. To realna rzeczywistość, z której korzystają – oczywiście na razie w ograniczonym zakresie – mieszkańcy kilku miast na świecie.

San Francisco, Pittsburgh, Mountain View w Kalifornii, to miejsca, gdzie można na zwykłych drogach spotkać auta poruszające się samodzielnie – czyli całkowicie bez udziału kierowcy.

Inni użytkownicy dróg bardzo ostrożnie podchodzą do tego eksperymentu, nie wiedząc, że prace, testy i próby przeprowadzane były już wielokrotnie wcześniej, poza świadomością mieszkańców.

Google i Apple oraz kilka mniejszych koncernów z branży nowych technologii zgłębiają temat od dobrych kilkunastu lat. Z sukcesami, zresztą.

 

samochód-autonomiczny.jpg
fot.depositphotos.com

Samochód autonomiczny Google

Autonomiczne samochody Google obecnie mają łącznie przejechane grubo ponad milion kilometrów – wszystkie zrobione na amerykańskich drogach. Początkowo testowano je na autostradach, gdzie występuje mniej sytuacji niespodziewanych.

Stopniowo wprowadzano je do miast i obecnie są już normalnymi uczestnikami dróg. Warto podkreślić, że wszystkie jazdy do dziś dnia odbyły się bezkolizyjnie. Więc może jednak mamy do czynienia z dobrodziejstwem?

 

samochód-autonomiczny.jpg
fot.depositphotos.com

 

Samochód autonomiczny jest skonstruowany najczęściej na bazie zwykłego, seryjnego auta. Wyposażony w odpowiednie sterowniki i całą masę czujników, może samodzielnie poruszać się po drogach.

Czujniki pozwalają wykrywać zmiany świateł, przechodniów, precyzyjnie zmieniać pas ruchu oraz odnaleźć zatoczkę w celu zatrzymania się. Google podaje, że ich pojazdy są w stanie nawet rozpoznać ruch rowerzysty, ręką wskazującego zamiar skrętu.

Czy można zatem zaufać takiej konstrukcji bezwarunkowo? Pilotażowy program Ubera w San Francisco nie daje aż takiej rękojmi. Na miejscu kierowcy zawsze siedzi człowiek, gotowy w razie jakiejkolwiek awarii przejąć kontrolę.

 

 

 

 

 

SAMOCHÓD-AUTONOMICZNY.jpg
Fot. flickr.com

 

Ta doza nieufności wskazuje, że jednak – wbrew odważnym zapewnieniom niektórych koncernów – wciąż jeszcze nie można zaufać maszynie na 100%. Zagrożenia są realne i nie wynikają jedynie z ryzyka awarii czy kolizji.

Wchodzimy w rzeczywistość rodem z filmów fantastycznych, gdzie inteligentna technologia funkcjonuje obok człowieka jako niezależny i odrębny byt.

Niewątpliwe uroki płynące z takiej wygody to jedno. Należy jednak mieć na uwadze niebezpieczeństwa, jakie mogą zaistnieć, chociażby w zakresie hakerskich ataków na oprogramowanie autonomicznych aut, czy nieuchronności samorozwoju sztucznej inteligencji.

Trzeba realnie ocenić czy więcej jest dobrodziejstw – czy zagrożeń. I mieć nadzieję, że rachunek zysków i strat okaże się pozytywny dla człowieka.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Komentarze