KAROL VI SZALONY – „SZKLANY” KRÓL FRANCJI

karol-VI-szalony.jpg
foto.depositphotos.com

Karol VI, częściej znany jako szalony król Karol, żył podczas tzw. wojny stuletniej: długiego konfliktu między Francją a Anglią. Miał zaledwie niecałe dwanaście lat, kiedy odziedziczył tron. Jednak nie to jest niezwykłe w jego życiu i osobie. Otóż Karol VI Walezjusz odziedziczył chorobę psychiczną po swoich przodkach i zyskał przydomek szalonego. Co mu dolegało?

Wczesne lata życia

Karol VI urodził się w Paryżu 3 grudnia 1368 r.

Był synem króla Karola V Mądrego i Joanny de Burbon.

Karol i jego brat Ludwik byli jedynymi z dziewięciorga dzieci, którym udało się osiągnąć wiek dorosły.

Jego starsi bracia zmarli, zanim się urodził, więc Karol został spadkobiercą monarchii francuskiej.

Oficjalnie zasiadł na tronie w 1380 roku w wieku niespełna 12 lat.

karol-vi.jpg

Francja była w tragicznej sytuacji, pochłonięta wojną stuletnią.

Jego młody wiek oznaczał konieczność wyznaczenia regenta, który sprawowałby władzę aż do osiągnięcia przez króla pełnoletności.

O regencję zaczęły walczyć dwa opozycyjne stronnictwa skupione wokół brata Karola, Ludwika, oraz jego kuzyna Jana bez Trwogi.

Rząd został powierzony czterem jego wujom, a książęta utrzymywali władzę nad Francją, dopóki Karol nie przejął pełnej władzy w wieku 21 lat, czyli prawie siedem lat po tym, kiedy królestwo powinno, zgodnie z prawem, być jego.

We Francji w tym czasie najmłodszy wiek przejęcia tronu wynosił czternaście lat.

17 lipca 1385 r. poślubił księżną Izabelę Bawarską, kiedy ta miała 14 lat, a on miał 17 lat.

Para miała dwanaścioro dzieci, jednak tylko połowa z nich żyła dłużej niż 20 lat.

Dziedziczna psychoza

Karol VI odziedziczył chorobę psychiczną po swoich przodkach: jego pradziadek, dziadek, wuj i matka z rodziny Burbonów cierpieli z powodu zaburzeń psychicznych (prawdopodobnie była to schizofrenia przekazywana z pokolenia na pokolenie).

Choroba króla ujawniła się w czasie jego podróży do Orleanu, gdy miał 24 lata, a omamy i manie prześladowały go aż do śmierci.

Karol twierdził, że jest zrobiony ze szkła i nie wolno go dotykać.

Nakazał uszyć dla siebie specjalną odzież z ochraniaczami, która miała osłaniać jego kruche ciało i chronić go przed stłuczeniem.

Zdarzały mu się napady szału, po których tracił przytomność, a po przebudzeniu przez wiele dni nie rozpoznawał nikogo ze swojego najbliższego otoczenia.

izabela-bawarska.jpg
Izabela Bawarska foto.depositphotos.com

Żona Izabela praktycznie zastępowała męża w obowiązkach władcy, za co Karol był jej wdzięczny.

Świadomy swojej choroby unikał publicznych wystąpień, a większość czasu spędzał w towarzystwie kochanki, która została mu podsunięta przez żonę.

Szklane szaleństwo i władza

Choroba króla pogłębiła anarchię, jaka panowała w tym czasie we Francji, pozostającej w trakcie tzw. wojny stuletniej z Anglią.

Wykorzystując osłabienie wroga Anglicy dokonali napadu, pokonując wojska francuskie w 1415 roku.

Nieświadomy konsekwencji swoich czynów i niezdolny do oceny sytuacji politycznej kraju Karol VI został namówiony do podpisania traktatu w Troyes, zgodnie z którym jego potomkowie mieli zostać na zawsze odsunięci od władzy, a na tronie Francji miał zasiąść król Anglii Henryk V jako władca obu państw.

Postanowienia traktatu ostatecznie nie zostały zrealizowane z powodu działań zbrojnych 19-letniego syna króla, Karola VII, który po nagłej śmierci ojca w 1422 roku ogłosił się nowym królem Francji.

Zanim jednak do tego doszło, toczyła się walka o władzę między wnukiem szalonego króla, Henrykiem VI z Anglii, a jego synem Karolem VII.

W końcu Karol VII zwyciężył i ​​został następnym królem Francji, co spotkało się z aprobatą ze strony narodu.

Karol VII nie podzielił losu swojego ojca, bo przez całe swoje życie cieszył się jasnym umysłem i dobrą pamięcią.

⇒ Czytaj także: MEHMED II ZDOBYWCA, CZYLI KRWAWY WŁADCA I PODSTĘPNE ZDOBYCIE KONSTANTYNOPOLA

♦ Zareklamuj wydarzenie, swoją działalność, produkty itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

Chcesz poznać więcej tajemnic świata? KLIK

Komentarze